Dawno później
długo mnie nie było tu. życie leci do przodu. w szkole dobrze, nawet lepiej niż się spodziewałam. z nałogu nie wyszłam, ale ogranicza go brak czasu. po ponad półrocznej przerwie wracam do dawania korpetycji. mama wróciła w listopadzie, pracuje tu. moja radosna twórczość pozostała na etapie marzeń i mam nadzieje, że tam pozostanie. niech sny pozostaną snami, a nie spełnionym życiem. luna dobrze się miewa, aktualnie podsypia.
sylwester w domu, pod kołdrą z luną. niby jest ta chęć wyjścia gdzieś i zabawienia się, ale po wejściu do klubu tracę ją. potrzebuję wakacji i policznej. a narazie muszą mi wystarczyć tych kilka dni do końca ferii.
